Czy ostatnie wahania temperatur rozhartowały oziminy?

Czy ostatnie wahania temperatur rozhartowały oziminy?

Za nami rekordowo ciepły Sylwester i Nowy Rok – w Warszawie i na Dolnym Śląsku termometry pokazywały 16o C za dnia i ok. 10o C nocą. Nie inaczej było w innych częściach kraju. 1 stycznia padł także niechlubny rekord ciepła dla tego miesiąca, który wyniósł aż 19o C i został odnotowany w jednej z miejscowości w Małopolsce. Wspomniana sytuacja jest, oczywiście, anomalią pogodową i nie wpisuje się w normy temperaturowe dla zim w naszej szerokości geograficznej i z pewnością nie zostaje obojętna dla ozimin.

Zapewne wielu z nas pamięta zimy, w trakcie których można było jeździć na łyżwach na lodowisku szkolnym zrobionym przez strażaków. To było w czasach, gdy aura w Polsce była bardziej stabilna i nie notowała tak dużych wahań, jak to ma miejsce obecnie. Tymczasem najnowsze dane mówią, że wzrost średniej temperatury dla okresu zimowego wzrósł nawet o 2o C i dalej rośnie. Zmiany klimatyczne odbijają się w szczególności na sektorze rolnictwa, bowiem jest on nierozerwalnie połączony z wpływem przebiegu pogody w trakcie sezonu na ostateczną ilość zbiorów.

Czy mamy do czynienia z pełzającą wegetacją?
Przypomnijmy, iż w przypadku braku okrywy śnieżnej dolna granica dla rzepaku ozimego i pszenicy ozimej wynosi ok. -15o C. Rośliny, po spełnieniu kilku warunków jak np. odpowiednie zahartowanie, optymalna faza rozwoju przed spoczynkiem zimowym czy właśnie wspomniany śnieg, są w stanie przetrwać o wiele niższe temperatury sięgające nawet -25o C. Z kolei zgodnie z wiedzą zawartą w podręcznikach do agronomii wiosenna wegetacja startuje, gdy co najmniej przez trzy dni utrzymuje się średnia dobowa temperatur na poziomie 5o C.

Jak do tej pory tegoroczna zima okazała się dość łagodna – poza spadkami temperatur nieco poniżej zera i opadami śniegu w kilku regionach na początku grudnia, ciężko doszukiwać się sytuacji, które groziłyby wymarznięciem ozimin. Problemu należy doszukiwać się, we wspomnianych na wstępie, wysokich temperaturach, przez które oziminy nie są w pełni zahartowane. Mowa w szczególności o Małopolsce, Opolszczyźnie i Dolnym Śląsku, gdzie temperatura gleby była stanowczo zbyt wysoka, by rośliny zatrzymały wegetację.

Przymrozki w oziminach? Zastosuj imPROver+ i BaktoTarczę P
Na plantacjach, na których obserwuje się pełzającą wegetację, cały czas dochodzi do pobierania składników pokarmowych. Jeśli założymy, że dalsza część zimy będzie równie łagodna, wówczas na stanowiskach ubogich w azot rośliny będą wykazywały niedobory pod względem tego pierwiastka. Prognozy pogody na najbliższe dni nie przewidują drastycznych spadków temperatur co podsyca obawy o odpowiednie zahartowanie.

Nie zapominajmy, że łagodne warunki termiczne to także doskonała okazja do namnażania się patogenów chorobotwórczych. Choroby takie jak sucha zgnilizna kapustnych, szara pleśń, czy czerń krzyżowych mogą powodować realne straty w plonie rzepaku. Koniecznością jest odpowiednie podejście do ochrony fungicydowej roślin. Skuteczne w tym przypadku mogą być rozwiązania oferowane przez agrobiotechnologię. Takim produktem jest BaktoTarcza P, czyli probiotyk dla roślin oparty na bakteriach z rodzaju BacillusPseudomonas w najwyższej na rynku koncentracji, które to zasiedlając fyllosferę roślin, tworzą swego rodzaju barierę mikrobiologiczną pozytywnie wpływającą na zdrowotność i właściwości regeneracyjne roślin – w tym szybkość zabliźniania się ran i tym samym zamykanie „okna infekcyjnego”.

Zabliźnianie się ran rzepaku ozimego 3 dni po wystąpieniu przymrozków. 5 dni po wykonanym zabiegu BaktoTarczą P.

Doświadczenie poprzednich lat pokazało, że nie ma co liczyć na zimę bez spadku temperatury do -10o C nawet na kilka dni przez rozpoczęciem kalendarzowej wiosny. W jaki sposób można zapobiec negatywnym skutkom ostrych przymrozków? Zalecamy zastosowanie stymulatora wzrostu imPROver+.

ImPROver+ to produkt o potwierdzonej latami doświadczeń skuteczności. W jego skład wchodzą proste związki fenolowe, naturalnie występujące w roślinach i wydzielane w momencie reakcji na czynniki stresowe. imPROver+ zastosowany przed wystąpieniem czynnika stresowego (tj. przymrozki) wpływa na zwiększoną odporność roślin, jednocześnie poprawiając ich wigor. Rośliny tym samym lepiej znoszą drastyczne spadki temperatur, które mogą generować nieodwracalne w skutkach straty.

Zarówno scenariusz łagodnej, ciepłej zimy jak i siarczystych mrozów z towarzyszącymi opadami śniegu nie napawa optymizmem. Osiągnięcia współczesnej agrobiotechnologii w postaci preparatów mikrobiologicznych są jednak w stanie zminimalizować negatywne działanie niepożądanych czynników atmosferycznych, tym samym pozwalając na osiąganie wyższych i lepszych jakościowo plonów.

Szczegółowych informacji o naszych produktach udzielają agronomowie Bio-LiderPROCAM Polska.